Listwy przypodłogowe jako element ozdobny salonu
Jak stworzyć eksluzywny wystrój?
Kupiliśmy wymarzone mieszkanie, mamy wizje rodem z pierwszych stron magazynów designerskich. Na początku był remont. Dwa tygodnie i będzie pani zadowolona. Co prawda wyszły trzy miesiące, budżet zostal przekroczony co najmniej dwukrotnie, ale udało się! Koniec. Wchodzimy do naszego wnętrza i...
Brakuje kropki nad i - wykończenia.
Czyli najważniejszego elementu nadającego charakter, dlatego tutaj nie można iść na łatwiznę. Tak jak najlepszą stylizację popsuje się źle dobranymi dodatkami, tak wnętrze naszego domu kiepskim wykończeniem. Można też odwrócić sytuację i nawet zwykłą sukienkę zamienić na wieczorową, zakładając wytworną biżuterię.
Czy to znaczy, że mamy zbankrutować zamawiając listwy u Prady czy jubilera? Oczywiście, że nie - znaleźliśmy dla Was kilka wykończeniowych odpowiedników. Swoją drogą, listwy przypodłogowe z logo Coco Channel mogły by być piękne, ale... w naszym wyborze nad urodą góruje trwałość. Ekskluzywność to nie tylko wygląd, to przede wszystkim jakość wykonania. Sami przyznacie, że projektanci Channel mogą niedokońca wiedzieć z czego najlepiej takie listwy tworzyć. Lepiej pozostawić to profesjonalistom.
Materiały użyte do produkcji są bardzo ważne.
Dlatego naszą uwage przykuły listwy podłogowe Mardom. Są wykonane z tworzywa odpornego na wilgoć, z powodzeniem mogą być wykorzystywane także w kuchni czy łazience. Dodatkowo producent zadbał o estetykę. W ofercie znajdziemy minimalistyczny design, proste formy bez zdobień, bardziej klasyczne listwy o tradycyjnym wzornictwie jak również osoby o modernistycznym guście znajdą propozycje dla siebie. Niektóre listwy posiadają wersję Flex, co nadaje elastyczność i pozwala stworzyć najwymyślniejsze wizje oraz dopasować listwy do nawet najbardziej nierównych ścian. Uniwersalność oraz szeroki wybór wzornictwa to zdecydowane atuty Mardom.
Drugą naszą propozycją są listwy przypodłogowe Creativa. Tutaj również producent zadbał o wysoką jakość materiału, dzięki czemu możemy ich użyć w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności. Jeśli chodzi o wygląd listew, nie bez powodu nazywają się Creativa. Dostępne są różne wysokości, wzory oraz kolory, także aluminium czy Inex. Dużym plusem jest jednak powłoka jaką są pokryte - zwiększa przyczepność farby. To duże ułatwienie dla osób chcących samemu nadać charakter listwy i idealnie dopasować do wnętrza. Można malować je wszystkimi farbami wewnętrznymi dostępnymi na rynku, bez obawy o zacieki czy odpryski.
Na rynku istnieje jeszcze kilku wartych uwagi producentów jak NMC, Orac Decor czy Europlast. Omówimy je w następnych odsłonach cyklu: „Jak stworzyć ekskluzywne wnętrze“. Zrobimy także przegląd najciekawszych sztukaterii, opiszemy najlepszych producentów oraz zrobimy końcowe podsumowanie.
17.05.2017
1. Dlaczego listwy przypodłogowe są ważnym elementem wykończenia?
Listwy przypodłogowe to nie tylko detal estetyczny – ukrywają szczeliny dylatacyjne, chronią ściany przed uszkodzeniami i podkreślają styl wnętrza. Dobrze dobrane listwy nadają charakteru pomieszczeniom i potrafią całkowicie odmienić ich wygląd.
2. Czym wyróżniają się listwy przypodłogowe Mardom?
Listwy przypodłogowe Mardom wykonane są z tworzywa odpornego na wilgoć, dzięki czemu sprawdzą się również w kuchniach i łazienkach. W ofercie znajdziemy minimalistyczne modele, klasyczne wzory oraz nowoczesne listwy w wersji Flex, które łatwo dopasować nawet do nierównych ścian.
3. Jakie zalety mają listwy przypodłogowe Creativa?
Listwy przypodłogowe Creativa dostępne są w wielu wzorach, wysokościach i kolorach, w tym także w wersjach aluminiowych. Dzięki specjalnej powłoce można je malować dowolnymi farbami wewnętrznymi, co pozwala idealnie dopasować je do wystroju wnętrza i nadać im indywidualny charakter.
4. Jakie inne marki listew przypodłogowych warto znać?
Na uwagę zasługują także producenci tacy jak Orac Decor, NMC czy Europlast. Każda z tych marek oferuje wysokiej jakości sztukaterię i dekoracyjne rozwiązania, które pozwalają stworzyć ekskluzywne, dopracowane w każdym szczególe wnętrze.


